Start Wydarzenia Puchar Polski w Jeleniej Górze - złoto i dwa srebra do kolekcji KOKL
Puchar Polski w Jeleniej Górze - złoto i dwa srebra do kolekcji KOKL PDF Drukuj Email
Wpisany przez Webmaster   
Wtorek, 24 Listopad 2009 20:35

Złoto i dwa srebra wywalczyli nasi reprezentanci na Pucharze Polski Semi-knockdown w Jeleniej Górze.

 


W dniach 21 i 22 listopada odbyły się Puchar Polski Oyama PFK w Semiknockdown karate. Wystartawło w nim 6 naszych reprezentantów - Karolina Szostak (3 kyu), Wojciech Bychawski (3 kyu), Bartłomiej Polewiak (3 kyu), Krzysztof Gajewski (4 kyu), Marek Koperczuk (4 kyu) i Michał Marciniuk (5 kyu).
Do startu szykowali się także nasi zdobywcy 3 miejsc na podium Pucharu Europy - utytułowani Ryszard Wadowski (3 kyu) oraz Rafał Barwiński (6 kyu). Niestety Rafała wyłączyła ze startu przypadłość słabych naczynek krwionośnych w nosie a doskonale do turnieju przygotowanego Ryśka "dopadł" wirus grypy na trzy dni przed wyjazdem na turniej. Jakby pecha było mało w trakcie przygotowań nasz "Mistrzunio" Wojtek 2 razy chorował na grypę jelitową a Michał Marciniuk w dniu zawodów miał gorączkę...

W pierwszym dniu zawodów rozegrane zostały zawody dla seniorów. Jako jedyny senior - Krzysztof Gajewski zaprezentował się bardzo dobrze. W pierwszej walce nie udało mu się wygrać w regulaminowym czasie, ale w dogrywce kilkukrotnie silnie trafił rywala prawym sierpowym pod łokieć zdobywając w końcu waazari (pół punktu) za chwilowe spowodowanie niezdolności rywala do kontynuacji pojedynku. To było pierwsze zwycięstwo Krzyśka tego dnia.

 

Z lewej strony Krzysztof Gajewski.  Foto. Piotr Jaruga

 

W walce półfinałowej Krzysiek spotkał się z reprezentantem Katowickiego Klubu "Goliat". Pojedynek był bardzo wyrównany i stał na wysokim poziomie technicznym. O zwycięstwie naszego reprezentanta zadecydowała dobra taktyka - bowiem niemal każdy atak Katowiczanina kończył się kontratakiem naszego zawodnika. Krzysiek okazał się także nieco lepiej przygotowany fizycznie.

 

Foto. Piotr Jaruga

W walce finałowej wyraźnie zabrakło naszemu reprezentantowi sił po ciężkich wcześniejszych pojedynkach. Pomimo wielkiej woli walki Krzysiek był już znacznie wolniejszy niż w poprzednich walkach. Jego mniej zmęczony i znakomicie wyszkolony rywal z Brzeszcz górował szybkością i wygrał pojedynek decyzją sędziów.

 

Foto. Piotr Jaruga

 
Drugiego dnia odbył się Puchar Polski dla Juniorów.

 

Jako pierwsza walczyła Karolina Szostak (-55 kg junior starszy). Pomimo zdecydowanej przewagi technicznej w przekroju całej walki lepiej przygotowana fizycznie rywalka zwyciężyła po dogrywce decyzją sędziów. Karolinie niestety zabrakło przygotowania biegowego i w drugiej części dogrywki nie starczyło jej sił na realizację ćwiczonych kontrataków. Przeciwniczka zdobyła optyczną przewagę poprzez trzykrotne silne trafienie mae geri (kopnięciem frontalnym) co ostatecznie zadecydowało o rozstrzygnięciu pojedynku.

Drugi nasz reprezentant - Michał Marciniuk (-60 kg junior starszy) - walczył w pierwszej rundzie ze znacznie bardziej doświadczonym przeciwnikiem. Nasz zawodnik okazał się jednak silniejszy i nieco wszechstronniejszy od przeciwnika i wygrał po dogrywce, pomimo drobnej przewagi technicznej rywala.

Niestety w następnej walce w 1/8 finału nie zblokował kilku kopnięć na udo i po jednym z nich ugiął się dając wyraźny znak sędziom do przyznania rywalowi waazari. Straty pół punktu nie zdołał już odrobić i przegrał zajmując ostatecznie 5-8 miejsce w bardzo licznie obsadzonej kategorii wagowej.

Marek Koperczuk swojego startu w kategorii -65 kg nie może zaliczyć do najbardziej udanych. Wyraźny brak konsekwencji w przygotowaniu do startu przełożył się na obraz pierwszej jego walki. Pomimo woli walki przewaga siły i szybkości przeciwnika spowodowała iż werdykt na jego korzyść sędziowie wydali w regulaminowym czasie. Marek dostał szansę walki o 3 miejsce której jednak nie wykorzystał. Pomimo znaczącej przewagi przez pierwszą minutę walki Marek zrezygnował z kontynuowania pojedynku po przyjęciu mocnego uderzenia w plecy obite wczesniej w walce półfinałowej.

Bartłomiej Polewiak wywalczył srebrny medal w kategorii junior -55 kg. Wszystkim na długo zapisze się w pamięci obraz uciekającego przeciwnika po silnej serii ciosów prostych w walce półfinałowej. Mniej szczęścia miał Bartek w finale. Jego przeciwnik słabszy fizycznie i technicznie zyskał jednak przewagę pozbawiając "naszego" możliwości bicia serią poprzez sprawnie schodzenie z linii w prawą stronę. W ten sposób niemal wyłączył z repertuaru uderzeń naszego zawodnika prawą rękę i prawe kopnięcia okrężne. Po regulaminowym czasie oraz dogrywce zawodników zważono. Różnica wagi nie przekroczyła 5 kg i o zwycięstwie musieli zadecydować sędziowie po ostatecznej dogrywce encho sen. Wygrał Wrocławianin. 

 

Foto. Piotr Jaruga

Ostatnim reprezentantem naszego klubu był Wojciech Bychawski. "Mistrzunio" po raz kolejny nie zawiódł pomimo jego obaw o występ w wyższej niż dotąd kategorii wagowej. W walce półfinałowej Wojtek walczył z bardzo sinym fizycznie przeciwnikiem, który we wcześniejszej walce wygrał z reprezentantem Kyokushin Tezuka przez ippon nokautując go kopnięciem low-kick. Wojtek jednak wykazał się sprytem i kilkukrotnie po wykonaniu akcji odchodził z dystansu pozwalając przeciwnikowi ciąć powietrze swoimi "low-kick-ami". W tej walce "Mistrzunio" zdobył niespodziewanie dużą przewagę i trafił trzykrotnie przeciwnika w głowę techniką mawashi geri. Sędziowie jednak przespali trafienia i pomimo przerwania walki przez sędziego maty nie zareagowali i nie przyznali punktu... Zrehabilitowali się jednak rozstrzygając pojedynek na korzyść reprezentanta Lublina w regulaminowym czasie.

W finale nie było już tak łatwo. Przeciwnik z Białegostoku okazał się godnym rywalem i mogliśmy obserwować piękny, techniczny pojedynek na wysokim poziomie. Po drugiej dogrywce waga nie wykazała 3 kg różnicy wagi - chociaż niewiele brakowało żeby Wojtek wygrał bez kolejnej dogrywki.  Rozstrzygnięcie nastąpiło jednak dopiero po ostatecznej dogrywce encho sen gdzie jednogłośnym werdyktem sędziowie przyznali zwycięstwo Wojtkowi.

 

Foto. Piotr Jaruga

Rolę Klubowego sędziego pełnili w dzień zawodów sensei Marcin Majczak i sensei Piotr Jaruga. Sekundantem zawodników była sensei Ania Majczak a do walk przygotowywał zawodników sempai Przemysław Kędzierski.

Całej ekipie gratulujemy udanego występu i życzymy dalszych sukcesów!

OSU!!!

 

 

Zmieniony: Środa, 08 Grudzień 2010 10:31